Dzieciaki idą do liceów

Wśród najbardziej preferowanych szkół wśród tegorocznych absolwentów szkół podstawowych, największą popularnością cieszą się licea ogólnokształcące. Od kilku dobrych lat obserwuje się, że liczba chętnych do nauki w ogólniakach jest dużo wyższa niż osób zainteresowanych nauką w zawodówkach. Z czego to wynika? Jest wiele czynników, które determinują zachowanie i wybór kolejnej szkoły przez absolwentów.

Jednym z nich i chyba najważniejszym jest moda na ogólniaki. W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że każdy musi być magistrem, każdy musi iść na studia. I choć takie przekonanie nie przekłada się na rynek pracy, ponieważ w chwili obecnej to najbardziej poszukiwani są pracownicy fizyczny, ślusarze, dekarze, hydraulicy czy mechanicy samochodowi, to wciąż wiele osób myśli, że ukończenie technikum czy zawodówki jest mało prestiżowe. Bycie po zawodówce w opinii licznych młodych osób, jest nie cool. A szkoda, ponieważ ukończenie zawodówki wcale nie uniemożliwia pójście na studia, a przede wszystkim daje możliwość podjęcia już pracy w zawodzie, poduczenia się, zdobycia doświadczenia na rynku pracy.

SONY DSC

Jedną z przyczyn, dla których młodzi ludzie nie chcą uczyć się w zawodówkach, jest przekonanie, że nie znajdzie się po niej dobrze płatnej pracy. Przekonanie bierze się stąd, że bardzo niewiele szkół zawodowych czy techników współpracuje z pracodawcami, a absolwenci tychże szkół mogą liczyć na zatrudnienie i zadowalająca pensję. Wiele szkół nie prowadzi takiej współpracy, albo nie może jej prowadzić, bo takiej zgody nie wydaje organ założycielski. Dzisiaj społeczeństwo chce żyć wygodnie. Taka jest jego aspiracja, dlatego młodzi ludzie myślą o studiach i dobrze płatnej pracy. Zawodówka nie wpisuje się w ten kanon. Po cichu przyznaje się także, że program 500 plus rozleniwił społeczeństwo, które uważa, że coraz więcej mu się należy od państwa i coraz więcej pieniędzy chcą mieć w domu.

W wielu miastach Polski wyraźnie widać tendencję do odwracania się od techników i zawodówek. Młodzi ludzie wybierają licea ogólnokształcące. Tendencja tak widoczna jest w liczbach. Dla przykładu we Wrocławiu do liceum złożyło swoje dokumenty aż 67 procent absolwentów, co daje wzrost o 2 punkty procentowe względem roku poprzedniego. W Łodzi z kolei pokazują to liczby osób, które chciały się uczyć w technikach i zawodówkach. W 2017 roku było to 5,25 procent, a w tym roku procent wyniósł 4,65.

Brak renomy zawodówek i technikum powoduje spadek zainteresowania nauką w tych szkołach. Zajęcia praktyczne są ograniczane lub prowadzone na starych sprzętach, w starych technologiach, a do tego kadra nie zawsze jest przygotowana do nauczania o nowoczesnych rozwiązaniach, co może wynikać z podstawy programowej. Szkoły, aby przetrwać, zaczynają otwierać kierunki, czasem abstrakcyjnie związane z duchem szkoły. I tak na Śląsku można znaleźć szkoły kształcące górników, ale i uczące w przemyśle modowym. Znaleźć można także zespoły szkół rolniczych, które oferują kierunki takie jak mechatronika, kucharz czy spedytor lub logistyka.