Po 20 latach na emeryturę?

Dyrektorzy wciąż zgłaszają problem ze znalezieniem odpowiednio wykształconych pedagogów do swoich placówek. Oznacza to, że nauczyciele uciekają z zawodu, uciekają ze szkół. Konsekwencją jest oczywiście rosnąca liczba wakatów, problemy z utworzeniem tematycznych oddziałów klasowych, przyjęciem do szkoły odpowiedniej liczby uczniów oraz podstawy do samego funkcjonowania placówki. Bo czymże jest szkoła bez nauczycieli? Władze na razie nie robią nic, by problem ten rozwiązać.

Właśnie przed sejmową komisję ds. petycji trafiła inicjatywa mówiąca o przywróceniu przepisu do Karty Nauczyciela mówiącego, że staż ubezpieczeniowy wymagany do nabycia prawa do emerytury nauczycielskiej składa się z okresu wykonywania pracy w szczególnym charakterze (20 lat) i z zatrudnienia ogólnego pozwalającego osiągnąć 30-letni staż ubezpieczeniowy. Drugim warunkiem, który pozwalałby na przejście nauczycielowi na emeryturę miałaby być konieczność rozwiązania stosunku pracy tylko na wniosek nauczyciela. Ta petycja ma być rozpatrywana we wrześniu 2019 roku, a jeśli się to nie uda, zajmą się nią posłowie kolejnej kadencji. Petycja ta nie ulegnie tzw. dyskontynuacji prac legislacyjnych.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami nauczyciel może przejść na emeryturę dopiero kiedy osiągnie powszechny wiek emerytalny, czyli w przypadku kobiet to 60 lat, natomiast w przypadku mężczyzn 65 lat. Nauczyciel może także skorzystać ze świadczeń kompensacyjnych, co odczytywane jest jako tzw. wcześniejsza emerytura. W tym przypadku warunkiem jest nie tylko wiek (55 lat dla kobiet i 58 lat dla mężczyzn), ale i staż pracy.

Wielkim zaskoczeniem może być fakt, iż po mimo wielkiej niechęci Jarosława Kaczyńskiego do nauczycieli, to właśnie od niego wpłynął ów postulat przywrócenia wcześniej wycofanego przepisy dotyczącego wcześniejszej emerytury nauczycieli. Skąd taki pomysł? Oto kiedy weszłoby nowe pensum w szkołach, które miało wynosić 24 godziny tygodniowo, pracę straciło by około 100 tysięcy nauczycieli. Aby temu zapobiec wymyślono, że nauczyciele, którzy spełnili wyżej wskazane warunki, mogliby przejść na emeryturę. Jak wynika z szacunków chętnych nauczycieli, który mogliby skorzystać z tego przywileju, wyraża zainteresowanie taką możliwością. To z kolei oznacza, że ze szkół odejdzie jeszcze więcej pedagogów. Natomiast ci, którzy zdecydują się zostać, mieliby zarabiać nawet do ośmiu tysięcy złotych miesięcznie.

Ponieważ projekt został złożony przez prezesa partii rządzącej, rząd nie może być jej przeciwny. Rozważane jest wprowadzenie takiego rozwiązania na rok lub dwa. Rząd bierze takie rozwiązanie pod uwagę, choć jeszcze żadne wiążące decyzje nie zapadły.